Karpacz - Mobilizacja na Karpacz.

Bardzo lubię wycieczki do Karpacza. Długi przejazd z Gorzowa Wielkopolskiego nie zniechęca mnie, a wręcz mobilizuje, bo z każdą minutą będę bliżej Karkonoszy. Mieszkam najczęściej w ośrodku szkoleniowo - wypoczynkowym
Karpacz. Piesze wędrówki rozpoczynam w zależności od czasu trwania pobytu pod Śnieżką. Gdy, to jest tylko weekend to praktycznie na miejscu jestem około 19-20 godziny. Podjeżdżam do Karpacza Górnego i oglądam z Drogi Chomontowej zachód słońca. Następnego dnia wstaje wcześnie i samotnie podziwiam wschód słońca na szlaku niebieskim z Wangu w kierunku Samotni. Gdy, wschód jest później niż w pełni lata, to próbuje, choć to jest trudne, zobaczyć wschód z okolic Pielgrzymów, a raz nawet widziałem cudowny wschód ze Słonecznika. Potem zawsze późnym wieczorem pojawiam sie w Karpaczu. W niedziele krótki spacer do schroniska Nad Łomnicka, a czasem Na Grabowiec lub przejazd w Góry Sokole. Od wielu lat nie zmienia się mój stosunek do tego miejsca, dlatego Karpacz długo zostanie w mojej pamięci.
Inne artykuły w tej kategorii: